Kobiety z lokami narzekają często na to, że ich fryzury są niesforne, ciężko je uczesać i ułożyć tak, aby prezentowały się jak najbardziej atrakcyjnie. Choć w tym aspekcie rzeczywiście wygrywają włosy proste, to i z tych kręconych stworzyć można bardzo twarzowe upięcia, które je nieco okiełznają i sprawią, że kobieta wyglądać będzie świeżo i pięknie. Poniżej znajdziecie pomysły na kilka z nich, pamiętajmy jednak także, aby daną fryzurę wybrać również pod kątem kształtu swojej twarzy, jej zalet i niedoskonałości.
Panie obdarzone naturalnie kręconymi włosami niejednokrotnie wzbudzają zazdrość tych o prostych gładkich włosach, choć tendencja ta działa również w drugą stronę. Choć ten typ włosów bywa kłopotliwy, to da się z nich stworzyć naprawdę piękne fryzury. Kręcone kosmyki mają naturalną teksturę, która nadaje upięciom wyjątkową głębię i romantyczny charakter – wystarczy poznać kilka sprawdzonych technik, by w pełni wykorzystać ich potencjał.
Zapleciony kok
Kok upięty z warkocza stanowi niezwykle kobiecą i romantyczną fryzurę, która świetnie wygląda zarówno podczas wykonywania codziennych obowiązków, jak i w czasie wieczornych wypadów z przyjaciółmi. Nadaje się do włosów dłuższych lub średniej długości, a wykonać można ją w następujący sposób:
Krok 1: Po umyciu i wysuszeniu włosów robimy przedziałek pośrodku głowy. Zbieramy wszystkie włosy z tyłu i zaplatamy z nich klasyczny warkocz – nie musi być ciasny, lekkie rozluźnienie sprawi, że całość zyska na objętości i będzie wyglądać bardziej naturalnie.
Krok 2: Tak zapleciony warkocz układamy w luźny kok i podpinamy go wsuwkami, aby fryzura dłużej nam się utrzymała. Końcówkę warkocza chowamy pod spodem koka. W tym celu użyć możemy również lakieru do włosów, którym należy spryskać powstały koczek – to zapewni trwałość nawet przez kilkanaście godzin.
Zaletą tego upięcia jest możliwość jego modyfikacji: możemy go umieścić wyżej lub niżej na głowie, dodać ozdobne wsuwki lub pozostawić kilka delikatnych pasm wokół twarzy. Taki zdrowy i pielęgnowany włos przyjmie każdą formę bez ryzyka puszenia się czy utraty kształtu.
Kontrolowana niedbałość
Pozornie niedbałe koki zawojowały nie tylko ostatnie pokazy mody, ale i ulice. Fryzura ta jest banalnie prosta, wykonać można ją w zaledwie kilka minut, a prezentuje się bardzo ciekawie i oryginalnie, podkreślając nonszalancki look każdej z dziewczyn, śledzących bieżące trendy.
Krok 1: Wszystkie włosy zaczesujemy do góry – najlepiej przechylając głowę lekko w dół, co doda objętości u nasady. Oplatamy je gumką, nie tworzymy z nich jednak kucyka, a dość niedbały kok. Pozwalamy pasmom układać się swobodnie, bez forsowania symetrii czy gładkości.
Krok 2: Aby fryzura wyglądała jak w jeszcze większym nieładzie, z koka wyciągamy kilka pasm włosów i puszczamy je luźno. To samo zrobić można przy twarzy – to właśnie te drobne szczegóły sprawiają, że całość nabiera charakteru i wygląda jak dzieło przypadku, a nie efekt długiego stylizowania.
Fryzura ta działa najlepiej na włosach drugiego dnia po myciu – naturalne oleje nadają im teksturę, dzięki czemu loki trzymają się lepiej i nie rozsypują się pod koniec dnia. Jeśli dysponujesz krótszymi włosami o długości do ramion, możesz zastosować podobną technikę wykonania niewielkiego koczka na wysokości karku lub nieco wyżej.
Zawijaniec
Zawijaniec to rodzaj luźnego koka, który sprawdzi się znakomicie zarówno w szkole, pracy, jak i podczas wieczornego wyjścia. Fryzura ta jest na tyle niezobowiązująca, że z pewnością poczujemy się w niej swobodnie i pasować będzie tym samym do wielu różnych stylizacji. Jak ją zatem wykonać?
Krok 1: Z boku głowy robimy przedziałek – najlepiej po tej stronie, po której naturalnie układają się włosy. Jeżeli włosy nie posiadają wystarczającej objętości, możemy je odrobinę podtapirować u nasady, zachowując przy tym delikatność, by nie zniszczyć struktury loka.
Krok 2: Następnie zaczynamy zwijać pasma od tej strony, po której jest ich więcej – kierujemy je w stronę tyłu głowy, skręcając lekko wokół własnej osi. Z takiego zawijańca tworzymy kok, upinając końcówki włosów pod nim tak, aby nie było widać wsuwek. Warto używać metalowych pinezek w kolorze zbliżonym do odcienia włosów – gwarantują mocniejsze trzymanie.
Krok 3: Aby dodać fryzurze nonszalancji, powyciągać można kilka pojedynczych kosmyków, które będą sprawiały wrażenie kontrolowanego nieładu. Możesz również lekko spryskać całość lakierem z odległości około 30 centymetrów, by nie skleić loczków, ale zapewnić trwałość upięcia przez cały dzień.
Ta technika daje duże pole do popisu – możemy regulować wysokość koka, intensywność skręcenia pasm czy stopień luzu końcowych kosmyków. Dzięki temu fryzurę można dostosować zarówno do oficjalnych spotkań, jak i casualowych wyjść ze znajomymi.
Dodatkowe wskazówki dla właścicielek loków
Choć pomysłów na upięcie kręconych włosów nie jest być może zbyt wiele, warto eksperymentować ze swoimi kosmykami, a czasami poprosić o radę dobrego stylistę fryzur, który określi, jakie strzyżenie i jakie uczesanie będzie dla nas najbardziej odpowiednie. Ta wiedza z całą pewnością ułatwi nam zadanie i zainspiruje do efektownej zmiany wyglądu.
Pamiętaj, że odpowiednia pielęgnacja stanowi fundament każdej udanej fryzury – regularne nawilżanie, stosowanie odżywek i olejków oraz unikanie gorących stylizacji sprawią, że loki będą elastyczne, połyskujące i łatwiejsze w układaniu. Dzięki temu każde upięcie utrzyma się dłużej i będzie wyglądało bardziej naturalnie.

















Modna jest teraz fryzurka w stylu messy bun i ona fajnie wygląda przy kręconych włosach. Tylko przeczytałam ostatnio, że może niszczyć włosy – muszę się dokopać do informacji dlaczego. A może Wy wiecie?