Co można zjeść na szybko? Lista dań błyskawicznych

2
11958
smażone jajko

W brzuchu burczy, a czasu mało? To problem wielu z nas. Jesteśmy coraz bardziej zagonieni, nasz dzień robi się coraz to krótszy i po prostu nie zawsze mamy do dyspozycji długie godziny potrzebne – jak nam się wydaje – do przygotowania posiłku z prawdziwego zdarzenia. Jednak, jak się okazuje, wcale nie trzeba spędzać połowy dnia w kuchni, by przyrządzić danie, którym się najesz, a równocześnie będzie pełnowartościowe. Poniżej kilka propozycji.

Zapiekane ziemniaki z sosem czosnkowym

Żadna filozofia. Obierasz ziemniaki, kroisz w równe kawałki, zalewasz wodą, dodajesz szczyptę soli i stawiasz na kuchence. Jak woda zacznie wrzeć, wystarczą trzy minuty blanszowania – dzięki temu bulwy będą miękkie w środku, a przy tym zyskają chrupiącą skórkę podczas pieczenia. Odcedzasz, przerzucasz z powrotem do garnka, wlewasz olej i wsypujesz swoje ulubione zioła lub przyprawy (np. tymianek, rozmaryn, słodką paprykę). Dokładnie mieszasz, aby każdy kawałek pokrył się tłuszczem – to gwarancja złocistej, aromatycznej skorupki. Przekładasz na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczesz 20 minut w temperaturze 200°C. Na koniec przełączasz piekarnik na funkcję grilla lub opiekania górnego i zostawiasz jeszcze 10 minut, aby powierzchnia nabrała odpowiedniego rumieńca. Jako dodatek możesz przygotować sos czosnkowy: wystarczy zmiksować czosnek z majonezem, gęstym jogurtem greckim oraz odrobiną soli i pieprzu. Podajesz gorące – proste, a jednocześnie satysfakcjonujące danie, które nie wymaga wiele zachodu.

Duszona wątróbka z jabłkami

Myjesz dokładnie 500 gramów drobiowej wątróbki, usuwając ewentualne błony i żółciowe fragmenty. Cebulę krajasz w półplasterki, a obrane jabłka (najlepiej lekko kwaśne, typu granny smith albo szampion) dzielisz na kostkę – ich kwaskowość znakomicie równoważy intensywny smak podrobów. Rozgrzewasz patelnię z odrobiną oleju i podsmażasz cebulę do lekkiego zeszklenia, co uwolni jej naturalną słodycz. Następnie dodajesz wątróbkę i pieczasz ją krótko z każdej strony, aby zachować soczystość – zbyt długie smażenie potrafi sprawić, że wątróbka zrobi się twarda i sucha. Dorzucasz kostkę jabłek, przykrywasz patelnię i dusisz przez kilka minut, kontrolując regularnie, by nie przypalić. Pod koniec doprawiasz solą, majerankiem albo tymiankiem – to zioła, które doskonale komponują się z drobiem. Podajesz z gotowanymi ziemniakami i świeżą surówką, aby zrównoważyć ciężkość potraw mięsnych.

Omlet ze smażonymi ziemniakami

To naprawdę błyskawiczny sposób na syty posiłek – krojenie i smażenie trwa tyle, ile czytanie przepisu. Ziemniaki obierasz i przekrawasz na cienkie plastry o grubości około 2–3 milimetrów – im cieńsze, tym szybciej się usmażą i ładniej zrumienią. Rozgrzewasz patelnię z olejem (ewentualnie masłem klarowanym), układasz plasterki i przesmażasz je z obu stron na złocisto. Następnie wbijasz wprost na patelnię dwa lub trzy jajka, lekko mieszasz widelcem, aby białko i żółtko się połączyły, i smarujesz całość. Po chwili przewracasz omlet lub składasz go na pół, zależnie od preferencji. Całość smażysz dosłownie kilka minut – to wszystko, czego potrzebujesz, by mieć pełnowartościowy posiłek. Doprawiasz solą, pieprzem, ewentualnie szczypiorkiem albo natką pietruszki. Jeśli lubisz kontrasty smakowe, możesz dodać szczyptę wędzonej papryki lub odrobinę sera twardego startego na patelnię tuż przed zwinięciem omletu.

omlet na śniadanie

Ziemniaki z sosem z fety

Kolejna propozycja oparta na ziemniakach, ale tym razem w zupełnie innym wydaniu. Bierzesz około 1,1 kilograma drobnych młodych ziemniaków – takich, które nie wymagają obierania, wystarczy dokładnie umyć szczotką pod bieżącą wodą. Wrzucasz do garnka z lekko osoloną wodą i gotujesz przez 10 minut, aż nabiorą właściwej miękkości. Odcedzasz, układasz na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, a każdą bulwę lekko spłaszczasz widelcem lub tłuczkiem – dzięki temu zwiększasz powierzchnię styku z gorącym powietrzem i ziemniaki lepiej się zrumienią. Skrapiasz oliwą z oliwek (ewentualnie oliwą kminkowo-czosnkową) i pieczesz około 15 minut w temperaturze 200°C. W międzyczasie przygotowujesz sos: 100 g sera feta rozgniatasz widelcem razem z 150 g twarogu półtłustego oraz 150 g gęstego jogurtu naturalnego. Doprawiasz przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, solą (pamiętając, że feta sama w sobie jest słona) oraz świeżo zmielonym pieprzem. Możesz wzbogacić sos o posiekany koperek lub szczypiorek. Gdy ziemniaki będą gotowe, polewasz je sosem i podajesz od razu – to danie idealnie sprawdza się jako lekki lunch albo kolacja, szczególnie w dni kiedy nie chcesz się obżerać, ale pragniesz czegoś pożywnego.

Makaron z kiełbasą

Generalnie potrawy makaronowe należą do najszybszych rozwiązań w kuchni – wystarczy ugotować makaron i dobrać odpowiedni sos, by w kilkanaście minut cieszyć się sycącym daniem. Możesz wykorzystać dobrą patelnię z grubym dnem, która równomiernie rozprowadza ciepło i pozwala uniknąć przypalania składników.

Oto jeden z wariantów tej potrawy, który zrealizujesz w około pół godziny. Rozgrzewasz na patelni olej, dorzucasz puszę krojonych pomidorów (możesz użyć przecieru z dodatkiem świeżych ziół) i podgrzewasz, mieszając widelcem, aż pomidory zaczną się rozpadać na pulpę. Podczas tego procesu krajujesz suszoną kiełbasę w kostkę – dobrze sprawdzi się podwędzona krakowska albo kabanos dla tych, którzy lubią wyraźniejszy smak. Czosnek obierasz i drobno siekasz (lub przeciskasz przez praskę), po czym smażysz razem z kiełbasą do momentu, aż nabiorą rumieńca. Następnie łączysz jedno z drugim: kiełbasę i czosnek przerzucasz do sosu pomidorowego, doprawiasz solą, pieprzem, ewentualnie świeżą lub suszoną bazylią. Jeśli masz ochotę na bardziej treściwe danie, możesz dodać odcedzoną czerwoną fasolę z puszki – to wzbogaci posiłek o błonnik i białko roślinne. Całość mieszasz z ugotowanym al dente makaronem (np. penne, fusilli albo spaghetti) i już możesz podawać. Tego typu szybki sos przygotowany samodzielnie z prostych składników potrafi smakować lepiej niż gotowe rozwiązania ze sklepu, a przy tym daje pełną kontrolę nad jakością i intensywnością przypraw.

dużo makaronu

Muffinki błyskawiczne

Odstawmy już bulwiaste i mączne klasyki. Teraz coś na słodko – bo życie bez deserów byłoby znacznie mniej kolorowe. Przygotowujesz foremki do muffinek, smarując je masłem albo wykładając papilotkami. W jednej misce łączysz jedno jajko, szklankę mleka (250 ml), 100 ml oleju roślinnego i łyżeczkę ekstraktu waniliowego – ten ostatni składnik nadaje ciastu charakterystyczną, słodką woń. W drugiej misce mieszasz 70 g mąki pszennej, 130 g cukru białego oraz dwie łyżeczki proszku do pieczenia. Jeśli lubisz bardziej puszyste babeczki, możesz dodać jeszcze pół łyżeczki sody oczyszczonej. Następnie dodajesz 100 g czekolady startej na grubych oczkach tarki – taka forma czekolady topi się w cieście, tworząc smakowite kieszonki roztopionego kakao. Możesz też pokruszyć ulubione wafelki, które dodadzą tekstury i lekko karmelowego smaku. Łączysz zawartość obu misek, mieszając do momentu uzyskania jednorodnej, gładkiej masy – uważaj, by nie przemieszać zbyt intensywnie, bo ciasto może stracić puszystość. Nakładasz łyżką do foremek, wypełniając je mniej więcej w dwóch trzecich objętości, i pieczesz około 25 minut w 180°C. Gotowość sprawdzasz patyczkiem – jeśli wyjdzie suchy, babeczki są gotowe. Po ostygnięciu możesz polać je roztopioną czekoladą, posypać cukrem pudrem albo udekorować bitą śmietaną z odrobiną tartej skórki pomarańczowej.

Szybko i smacznie – to motto, które warto trzymać na co dzień, zwłaszcza gdy rytm życia nam nie sprzyja. Bo przecież nie nasza wina, że czasem musimy się śpieszyć z przygotowaniem posiłku i nie powinniśmy przez to tracić na jakości tego, co trafia na nasz talerz. Zadbajmy więc, by mimo pośpiechu nasze dania zachowały wartość odżywczą i smakową – to nie wymaga wielkich nakładów czasu ani skomplikowanych technik kulinarnych, wystarczy odpowiedni dobór składników i przemyślana kolejność działań.

2 KOMENTARZE

  1. Najszybszym daniem jest spaghetti aglio e olio, to też „kryzysowa” potrawa. Za to nie uwierzę, że ziemniakom wystarczy 20 min smażenia i 10 min pieczenia – chyba, że są pokrojone w cienkie plastry i na patelni każdy ziemniak ma swoje „miejsce” bezpośrednio na naczyniu, a nie są jedne na drugim. W innym wypadku nie ma opcji, że w tym czasie dojdą do siebie.

  2. To może mi się przydać, szczególnie że raczej nie mam zbytnio czasu na wielkie gotowanie i najczęściej jak już się za to zabieram, to chce to zrobić szybko. Te muffinki przekonały mnie już całkowicie 🙂

Skomentuj Nina Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj