Przed czym stawiamy przecinek, czyli co warto wiedzieć o języku ojczystym?

2
4194
Kiedy stawiamy przecinki?

O tym, że Polacy mają problem z mówieniem w ojczystym języku wiadomo już od dawna. Wraz z gwałtownym rozwojem technologii rezygnuje się nawet z pisania polskich znaków, a większej krzywdy własnemu językowi wyrządzić chyba nie można. Chociaż brak znajomości podstawowych zasad poprawnej polszczyzny również nie świadczy dobrze o nas samych. Prędzej można wybaczyć brak przecinka niż brak wiedzy w tak podstawowych kwestiach. Co warto wiedzieć o własnym języku?

Gdzie stawiać przecinek

Z tym akurat sprawa jest prosta. Istnieją pewne zasady do zapamiętania, o których mowa była już w szkole podstawowej. Tylko w ten sposób można nauczyć się właściwego stawiania przecinków. Jest jeszcze jedna metoda, ale tej Polacy bardzo nie lubią — chodzi o regularne czytanie książek. Im więcej człowiek czyta, tym mniej popełnia błędów. Prawda stara jak świat. Wiele osób należy do wzrokowców i w ten sposób, nieświadomie, utrwala sobie, gdzie stawiać przecinek i jak poprawnie formułować wypowiedzi. Wzrokowe przyzwyczajenie do poprawnych konstrukcji składniowych działa skuteczniej niż mechaniczne wkuwanie reguł.

Warto także zwrócić uwagę na intonację podczas czytania na głos — naturalne pauzy w mowie często pokrywają się z miejscami, w których należy postawić przecinek. Metoda ta szczególnie pomaga osobom uczącym się przez słuch. Połączenie wzroku, słuchu i regularnego kontaktu z poprawnym tekstem tworzy kompleksową metodę utrwalania zasad interpunkcji.

Podstawowe zasady stawiania przecinków

Przecinki stawia się przed spójnikami:

  • ale
  • bo
  • gdyż
  • lecz
  • że
  • który

Aż nie chce się wierzyć, że tak wiele osób o tym nie pamięta. Istnieje jeszcze kilka innych zasad, ale to absolutna podstawa wymagana na każdym etapie edukacji. Pojawia się również pytanie o to, gdzie tych przecinków nie stawiać. Tutaj odpowiedź jest bardzo prosta — wystarczy zapamiętać te dwa zdania powtarzane we wczesnych klasach szkoły podstawowej:

Przecinek znika, gdy w zdaniu tkwi „ani, bądź, oraz, lub, albo, ni”.

„I” maleńkiego także się boi, więc obok niego raczej nie stoi.

Od każdej reguły są oczywiście wyjątki, ale to już dla bardziej zaawansowanych osób znających niuanse polskiej składni. Kto jednak będzie chciał, to zgłębi bardziej trudną sztukę stawiania przecinków sięgając po specjalistyczne poradniki językowe — mogę zapewnić, że warto poświęcić czas na dokładne poznanie tych zasad.

Dodatkową trudność stanowią przecinki w zdaniach wielokrotnie złożonych, gdzie pojawiają się zarówno zdania współrzędne, jak i podrzędne. W takich przypadkach warto rozbić zdanie na mniejsze człony i przeanalizować, które z nich wymagają oddzielenia. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na eliptyczne konstrukcje składniowe, w których przecinek zastępuje opuszczony element zdania.

Jak nie powinno się mówić

Błędów językowych pojawia się coraz więcej. Nawet w mediach często można słyszeć niepoprawne zwroty i to od osób, które powinny szczególnie dbać o język. Dziennikarze, lektorzy i osoby publiczne nieświadomie przekazują błędne wzorce kolejnym pokoleniom odbiorców. Jak tych błędów uniknąć? Wystarczy myśleć logicznie i sięgać do słowników. Wiedza jest w zasięgu ręki, wystarczy po nią sięgnąć, a słowniki dostępne online nie gryzą.

Problem pogłębia się, gdy błędne formy przedostają się do codziennej komunikacji zawodowej. WMailach służbowych, raportach czy prezentacjach powielane są te same nieprawidłowości, które z czasem zaczynają być postrzegane jako dopuszczalne warianty. Tymczasem dbałość o poprawność językową w środowisku zawodowym stanowi wizytówkę nie tylko pracownika, ale całej firmy.

Powszechne błędy językowe

Do najczęściej spotykanych błędów zalicza się:

  • napewno zamiast na pewno
  • na prawdę zamiast naprawdę
  • conajmniej zamiast co najmniej
  • narazie zamiast na razie
  • 10-cio metrowy zamiast 10-metrowy
  • na przeciwko zamiast naprzeciwko
  • na codzień zamiast na co dzień
  • poprostu zamiast po prostu

Takich błędów jest znacznie więcej i są one bardzo powszechne w codziennej komunikacji pisemnej. Warto zauważyć, że większość z nich wynika z błędnej analizy struktury słowotwórczej — piszący nie zastanawiają się, czy dane wyrażenie składa się z jednego elementu, czy z dwóch osobnych wyrazów.

Kolejną kategorią trudności są błędy ortograficzne związane z pisownią końcówek fleksyjnych rzeczowników, gdzie wahania dotyczą nie tylko formy narzędnika liczby mnogiej, ale również innych przypadków gramatycznych. Problematyczne bywają również formy czasu przeszłego czasowników oraz poprawne użycie strony czynnej i biernej.

Do listy można dodać również błędy w zakresie pisowni wielką i małą literą, zwłaszcza w nazwach instytucji, stanowisk i tytułów. Niepewność budzi także zapis skrótów, skrótowców oraz wyrazów obcych adaptowanych do polskiego systemu ortograficznego.

Błędy pleonastyczne

Ten rodzaj błędu najczęściej wynika z braku myślenia podczas mówienia, ale też z osłuchania jak mówią inni, a zazwyczaj mówią niepoprawnie. Błędy pleonastyczne to, mówiąc w skrócie, „masło maślane” — redundancja semantyczna polegająca na niepotrzebnym podwajaniu tej samej informacji. Mamy z nimi do czynienia kiedy mówimy:

  • w miesiącu marcu zamiast po prostu w marcu — przecież wiadomo, że marzec to miesiąc
  • okres czasu zamiast czas
  • kontynuować dalej — tak jakby można było kontynuować wstecz
  • fakt autentyczny — każdy fakt z definicji jest autentyczny
  • pełny komplet — chociaż wiadomo, że komplet musi być pełny
  • dwie równe połowy — połowy z natury rzeczy muszą być równe
  • spadać w dół — grawitacja nie pozwala spadać w górę
  • zmniejszyć redukcję — redukcja już oznacza zmniejszenie
  • wzajemnie się nawzajem — podwójna tautologia

Takie przykłady można podawać w nieskończoność. Teraz, kiedy widać je z komentarzem, są one dla nas oczywiste. Szkoda tylko, że nie myślimy kiedy mówimy. Ale na naukę nigdy nie jest za późno — wystarczy przez chwilę zastanowić się nad sensem używanych słów, aby uniknąć takich redundancji.

Pleonazmy szczególnie często pojawiają się w języku urzędowym i korporacyjnym, gdzie nagromadzenie pustych formułek tworzy pozór profesjonalizmu. Wyrażenia takie jak istniejąca sytuacja, nowy debiut czy absolutna konieczność zaśmiecają komunikację, nie wnosząc żadnej dodatkowej wartości merytorycznej. Świadome eliminowanie pleonazmów czyni wypowiedź bardziej precyzyjną i profesjonalną.

2 KOMENTARZE

  1. Przyznaję, że ja sama mam czasami z przecinkami. Tylko wydaję mi się, że w szkołach trochę źle podchodzą do nauki tego, ponieważ każą uczyć się wszystkiego na pamięć. Wiadomo, że pewne zasady trzeba poznać, ale taki sposób nauki tylko zniechęca uczniów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj