Rękami czy rękoma – jak pisać poprawnie?

1
3923
Rękami czy rękoma

Często mamy problemy z tym, jak napisać dany wyraz, a w sieci można znaleźć wiele rad – trzeba tu jednak uważać. Domorośli gramatyczni naziści opanowali internet, tworząc grupy łudząco podobne do piłkarskich pseudokibiców. Na czym polega to podobieństwo? Przede wszystkim na tym, że żadna z tych „subkultur” nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego to ona ma rację, jednak wie, że tamci jej nie mają.

Internetowi grammanazi

Internet pełen jest osób, które uważają, że posiadają wiedzę z każdej dziedziny. Często jednak przekonania o własnej genialności oparte są wyłącznie na ciekawostkach niewiadomego pochodzenia. Dzieje się tak nie tylko w dyskusjach na temat globalnego ocieplenia czy systemu podatkowego, lecz także w sprawach ortografii i interpunkcji. Potocznie nazywani są „grammanazi”, albo bardziej po polsku – gramatyczni naziści, którzy poprawiają każdego i przy każdej okazji, sami nie zawsze mając rację.

Takie osoby często kierują się intuicją zamiast sprawdzonymi źródłami. W rezultacie mnożą się błędne przekonania na temat tego, co jest poprawne, a co nie. Problem ten szczególnie dotyka kwestii fleksji – czyli odmiany wyrazów.

Brzmi dumnie, więc poprawnie

Forma „rękoma” wydaje się większości osób bardzo oficjalna i podniosła. Dla niektórych brzmi jednak tak patetycznie, że aż archaicznie i niepoprawnie. W korpusie języka polskiego, który bada użycie konkretnych form, możemy znaleźć informację, że „rękoma” występuje niemal pięciokrotnie rzadziej niż „rękami”.

Nie jest to dla nas wielkim zaskoczeniem, ponieważ intuicyjnie czujemy, że druga forma jest nowsza. Osoby, które nagle poczuły się purystami językowymi, dochodzą do prostego wniosku: aha, nowsze, czyli błędne. Będziemy mówić jak nasi ojcowie: rękoma i basta!

Wartość stylistyczna „rękoma” powoduje, że forma ta pojawia się częściej w tekstach literackich, historycznych czy uroczystych przemówieniach. W codziennej mowie dominuje natomiast „rękami” – neutralne i powszechnie akceptowane.

Brzmi jak z Bogurodzicy

Osoby, które występują w drugim obozie i krytykują każde użycie słowa „rękoma”, uważają, że tylko ich wersja jest poprawna. Wszelkie inne użycia wydają się im przaśne, wsteczne i niezgodne z duchem współczesności. Takie osoby wchodzą więc specjalnie na fora młodych grafomanów, żeby ich wyśmiewać. W nocy nie mogą zasnąć, bo przecież w internecie znowu ktoś nie ma racji.

Obie strony sporu mają wspólny mianownik: nie weryfikują swoich przekonań w autorytatywnych źródłach. Zamiast sięgnąć do słownika czy poradni językowej, opierają się na odczuciach i fragmentarycznej wiedzy.

Jak jest naprawdę?

W rzeczywistości obie formy są poprawne i kłótnia, która przetacza się przez sieć, nie ma większego sensu. Można jedynie mówić o wartościach stylistycznych obu przykładów. Na pewno „rękami” jest bardziej neutralne i mniej patetyczne.

Skąd jednak wzięło się „rękoma”? W języku staropolskim – obok liczby mnogiej – występowała również liczba podwójna. To właśnie pozostałością po niej jest słowo, które wzbudza dzisiaj emocje. Język jednak zawsze dąży do uproszczeń, więc formy liczby podwójnej i mnogiej zaczęły się mieszać, tworząc współczesną odmianę.

Było to działanie logiczne, ponieważ zdecydowanie wystarczające jest posiadanie dwóch liczb. Dwa to przecież również pewna mnogość. Liczba podwójna przetrwała w polszczyźnie jedynie w formach archaicznych i stylizowanych, ale nie zniknęła całkowicie – stąd „rękoma”, „nogama” czy „uszami” (choć tutaj proces poszedł dalej).

Warto także zwrócić uwagę, że formy typu „rękoma” częściej pojawiają się w tekstach pisanych niż w mowie potocznej. Wynika to z faktu, że język pisany bywa bardziej konserwatywny i chętniej sięga po rozwiązania archaiczne dla uzyskania określonego efektu stylistycznego.

Język polski, trudny język

Pomyślcie również, ile problemów z opanowaniem polskiej gramatyki mieliby obcokrajowcy, którzy już w tym momencie narzekają na to, że jest skomplikowana. Pomyślcie, ile jedynek więcej byście otrzymali na szkolnych dyktandach. Najważniejsze jest jednak to, byście nie używali formy „ręcami” zupełnie poważnie – ta odmiana jest błędna.

Język polski należy do najbardziej skomplikowanych systemów fleksyjnych w Europie. Siedem przypadków, trzy rodzaje, różne wzory odmiany – to wszystko sprawia, że nawet rodzimi użytkownicy mają czasem wątpliwości. Dlatego warto podchodzić do zasad języka ojczystego z pokorą i otwartością na weryfikację własnej wiedzy.

Zanim więc następnym razem oskarżycie kogoś o to, że nie potrafi się posługiwać ojczystym językiem, sprawdźcie najpierw, czy macie rację. W tym celu warto skorzystać z pomocy internetowych poradni językowych czy po prostu spojrzeć do słownika, który pewnie zbiera kurz na waszych półkach.

Uprzedzę zarzut gramatycznych nazistów. Tak, można, a nawet powinno pisać się nazwę „internet” małą literą. Dlaczego? Poszukajcie sami – Google nie gryzie.

1 KOMENTARZ

  1. Ja w sumie używam formy „rękoma”. Dla mnie ta nazwa jest bardziej naturalna i oczywista. I wcale nie jestem „purystą językowym”, ani nawet językoznawcą. „Rekami” chyba by mi nie przeszło przez usta. A Wy jakiej formy używacie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj