Cytrusowe, kwiatowe, orientalne? Każda kobieta lubi dobrze pachnieć. Inny zapach do pracy, inny na wieczór, jeszcze inny na uroczystościach rodzinnych. To, jakie perfumy wybierzemy, głównie zależy od naszego nastroju, ale też zasobności portfela. Mówi się, że dobre perfumy muszą sporo kosztować. Czy opłaca się jednak stawiać na znane marki? A może lepiej wybrać perfumy nalewane?
• Różnica między perfumami a wodą
• Ceny perfum nalewanych
• Wybór zapachu na różne okazje
• Praktyczne zalety małych flakoników
• Trwałość zapachu perfum nalewanych
Różnica między perfumami a wodą
Większość Polaków nie rozróżnia perfum od wody toaletowej czy perfumowanej. Różnica ta dotyczy jednak stężenia substancji zapachowych i bezpośrednio przekłada się na to, jak długo kompozycja utrzymuje się na skórze. Ekstrakt perfum zawiera najwyższe stężenie olejku aromatycznego — nawet do 40%. Perfumy właściwe oferują od 15% do 30% koncentratu, woda perfumowana oscyluje w granicach 10–15%, woda toaletowa to około 5–10%, woda kolońska zawiera 3–5%, a woda odświeżająca zamyka się w przedziale do 3%. Im niższe stężenie, tym szybciej zapach wyparowuje z powierzchni skóry.
Wybierając produkt warto zwrócić uwagę na te proporcje. Wyższe stężenie olejków eterycznych oznacza nie tylko intensywniejszy aromat, ale też mniejszą ilość alkoholu, który może wysuszać naskórek. Z drugiej strony, kompozycje o niższym stężeniu są subtelniejsze i lepiej sprawdzają się w ciepłe dni, kiedy ciepło ciała potęguje woń.
Ceny perfum nalewanych
Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Oryginalne perfumy renomowanych marek kosztują w perfumeriach często kilkaset złotych za butelkę. Składa się na to nie tylko wartość kompozycji zapachowej, ale również kampanie reklamowe, luksusowe opakowanie i marża detalisty. W efekcie cena sprzedaży bywa wielokrotnie wyższa od rzeczywistego kosztu wytworzenia zawartości flakonu.
Polki i Polacy coraz częściej sięgają po zamienniki perfum nalewanych, które oferują zbliżone nuty zapachowe w znacznie przystępniejszej cenie. Niektóre firmy specjalizują się w tworzeniu odpowiedników znanych kompozycji i sprzedają je w małych flakonikach po kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych za buteleczkę. Dzięki temu można zbudować kolekcję zapachów bez obciążania domowego budżetu. Warto jednak pamiętać, że nalewane wersje mogą różnić się trwałością i głębią nuancji zapachowych od oryginałów, choć w wielu przypadkach różnica jest subtelna.
Wybór zapachu na różne okazje
Która z nas nie chciałaby pachnieć codziennie inaczej? Perfumy to nasze pierwsze ubranie — tak jak dobieramy strój do okoliczności, tak samo możemy dostosować zapach do nastroju i sytuacji. Zupełnie inne nuty wybierzemy szykując się na romantyczną kolację, a inne wychodząc na rodzinną wycieczkę. Do biura pasują świeże, dyskretne kompozycje cytrusowe lub zielone, które nie dominują w przestrzeni. Na wieczorne wyjście można sobie pozwolić na cięższe, orientalne akordy z wanilią, paczulą czy piżmem.
Idealnym rozwiązaniem będzie kilka małych flakoników z różnymi zapachami, które pozwolą na szybką zmianę kompozycji w zależności od potrzeb. Taki zestaw umożliwia eksperymentowanie bez inwestowania fortuny w jedną, dużą butelkę, która może się znudzić po kilku tygodniach użytkowania. Dzięki różnorodności można także odkryć, które nuty najlepiej współgrają z naturalnym zapachem naszej skóry — ten sam aromat pachnie bowiem inaczej na różnych osobach ze względu na pH skóry i indywidualną chemię ciała.
Praktyczne zalety małych flakoników
To, że kobieca torebka może pomieścić wszystko, jest wiadome od lat. Najlepiej jednak, żeby wszystko w niej było i jednocześnie nie obciążało wagą ramienia. Tutaj wychodzi kolejna zaleta perfum nalewanych — malutkie flakony nie ważą zbyt wiele, chyba że zdecydujemy się na kosmiczną ich ilość. W dodatku zmieszczą się nawet do kopertówki, co pozwoli nam zabrać ulubioną kompozycję na elegancką imprezę i odświeżyć zapach w trakcie wieczoru.
Niewielkie pojemniki sprawdzają się także w podróży. Regulacje dotyczące przewozu płynów w bagażu podręcznym ograniczają pojemność pojedynczego pojemnika do 100 ml, więc miniaturowe flakony mieszczą się w tych normach bez problemu. Można zabrać kilka wariantów zapachowych na wyjazd i dostosować woń do klimatu miejsca — na plaży inne perfumy będą odpowiednie niż w górach czy w mieście pełnym zabytków. Mały format oznacza także mniejsze ryzyko stłuczenia drogiej butelki — w razie wypadku straty finansowa będzie symboliczna.
Trwałość zapachu perfum nalewanych
Przeciwnicy nalewanych perfum twierdzą, że zapach nie pozostaje na ciele zbyt długo. Tutaj ponownie kłania się zawartość olejków zapachowych w kompozycji. Im więcej substancji aromatycznych, tym dłużej utrzymuje się woń. Im wyższa jakość i koncentracja, tym wyższa cena — zawsze coś musi być kosztem czegoś. Warto jednak pamiętać, że trwałość zapachu zależy nie tylko od samego produktu, ale również od sposobu jego aplikacji oraz przygotowania skóry.
Często o długotrwałości decyduje sposób rozprowadzenia perfum na ciele. Są pewne miejsca, gdzie temperatura skóry jest wyższa i zapach uwalnia się stopniowo przez cały dzień. Żeby długo pachnieć, najlepiej zastosować metodę pulsu: pryskamy nadgarstki, zgięcia łokci i kolan, potylicę oraz wewnętrzne strony kostek. Wcześniej jednak warto te miejsca nawilżyć odżywczym balsamem lub wazeliną kosmetyczną — taki podkład sprawi, że cząsteczki zapachu wiążą się z warstwą tłuszczu i ulatniają się wolniej. Dzięki temu nawet nalewane perfumy o umiarkowanej trwałości będą towarzyszyć nam przez większą część dnia.
Dodatkową sztuczką jest nanoszenie perfum na ubranie, szczególnie na tkaniny naturalne takie jak bawełna czy wełna, które absorbują i zatrzymują zapach dłużej niż skóra. Należy jednak zachować ostrożność — niektóre kompozycje mogą pozostawiać plamy na jasnych materiałach, więc lepiej testować je najpierw w niewidocznym miejscu. Perfumy na włosach także utrzymują się długo, ale alkohol może je przesuszać, dlatego warto sięgnąć po specjalne mgiełki do włosów lub spryskać szczotkę i przeczesać nią kosmyki.

















W centrum handlowym do którego często jeżdżę jest takie stoisko z nalewanymi perfumami, ale w sumie nigdy tam nie zaglądałam. Może przetestuję kilka zapachów, co mi szkodzi.